2 lipca 2010
Klub Stypendystów Zagranicznych FNP
Ślęża z dna morskiego
Od kilku lat byli stypendyści programu stypendiów zagranicznych FNP, noszącego obecnie nazwę „Kolumb”, organizują konferencje połączone z rozstrzygnięciem konkursu o Nagrodę im. Artura Rojszczaka. Tym razem organizatorem było środowisko wrocławskie, a miejscem spotkania, które odbyło się w dniach 20-23 maja, Sobótka u stóp Ślęży.
Pierwszy dzień spotkań byłych stypendystów FNP – wielu z nich to wybitni naukowcy z tytułami profesorskimi – to szkolenie. W tym roku dotyczyło budowania współpracy w zespołach specjalistów, co dla badaczy niewątpliwie jest przydatną umiejętnością. Wielu uczestników było zaskoczonych wynikiem ankiety, która miała dać odpowiedź, do pełnienia jakiej funkcji w zespole mają predyspozycje.
Przedpołudniowa sesja dotyczyła okolic miejsca obrad. Dr Anna Pietranik z Uniwersytetu Wrocławskiego, organizatorka konferencji pokazała, że ofiolit, niezwykle rzadko występująca sekwencja skał, z których zbudowana jest Ślęża, to pozostałości pradawnego dna oceanicznego. Skały te mają ok. 400 mln lat. Dr Mieczysław Soblik tłumaczył, w jaki sposób klimat Ślęży wpływa na zwiększone osadzanie się tam zanieczyszczeń atmosferycznych. Charakteryzuje się on m.in.: wiatrami fenowymi, częstym występowaniem mgły, wyższą temperaturą niż miejsca na podobnej wysokości położone w górach i stosunkowo niewielkimi rocznymi opadami. Dr Mariusz Lamentowicz mówił o roli torfowisk w akumulacji węgla i o znaczeniu tego zjawiska dla badania zmian klimatycznych w przeszłości. Polskie torfowiska są niewielkie, ale za to głębokie – niektóre mają miąższość nawet 9-15 m.
Sesję historyczną poświęcono m.in. tajemniczym znakom krzyża odnajdowanym na zabytkach Ślęży i okolic. Dr hab. Przemysław Wiszewski potwierdził, że etymologia nazwy góry wciąż czeka na wyjaśnienie. Dotychczasową interpretację świętości Ślęży wskutek ulokowania na niej miejsc kultu najpierw pogańskiego, a potem chrześcijańskiego, także można między bajki włożyć. Góra jest święta sama w sobie, z racji swego wybitnego miejsca w krajobrazie. Dr Andrzej Mierzwiński pokazał na fotografiach tajemnicze znaki krzyża i zaproponował oryginalną interpretację ich pochodzenia, jako znaków granic włości zakonnych przed zakusami władzy książęcej. Więcej na ten temat można przeczytać w jego książce Ślężańska układanka. Dr Marek Słoń zastanawiał się, czy taka interpretacja jest uprawniona, czy naukowiec powinien rekonstruować historię na podstawie sformułowanych przez siebie założeń.
Członkowie Klubu Stypendystów Zagranicznych FNP spotkali się z prof. Mirosławem Millerem z Wrocławskiego Centrum Badań EIT+ oraz prof. Tadeuszem Lutym, który mówił o idei Akademii Młodych Uczonych i Artystów. Ten ostatni temat wzbudził szereg kontrowersji, które przedstawiono w debacie z prof. Włodzimierzem Boleckim, wiceprezesem FNP, który reprezentował zarząd fundacji podczas spotkania. Czemu miałyby służyć tzw. akademie młodych? Czy powołując promujemy młodych naukowców i zmiany w ruchu naukowym, czy także „przy okazji” dezawuujemy dorobek poważnych instytucji naukowych, za jakie od wieków uchodziły akademie? Czy powołani do nich naukowcy automatycznie przejdą do „dorosłych” akademii, czy też w którymś momencie (którym?) będą musieli zrezygnować z członkostwa? – Obawiam się, że to może być forma fasadowa – podsumował pomysł tworzenia „akademii młodych” dr Artur Czupryn, prezes Klubu Stypendystów FNP.
Postanowiono, że klub rozszerzy formułę działalności i otworzy się na laureatów niektórych innych konkursów i nagród fundacji. Nie chodzi bynajmniej o umniejszenie rangi klubu, ale o przekształcenie go w instytucję wpływu, do czego przyczynić by się miało wejście do niego np. laureatów Nagród FNP i programu Mistrz. Prof. Bolecki zapowiedział utworzenie portalu stypendystów FNP.