Stara wersja serwisu

Portal środowiska akademickiego i naukowego

4 stycznia 2011
Polska Akademia Nauk

O polskiej wsi

Joseph Stiglitz napisał, że żadnego kraju nie można zrozumieć, dopóki nie odwiedzi się jego wsi. O potrzebie wypracowania polityki zintegrowanego rozwoju rolnictwa, znaczeniu genomiki i inżynierii genetycznej, konieczności zwiększania wydajności pracy w gospodarstwach rozmawiali uczeni podczas 117. sesji Zgromadzenia Ogólnego PAN, która odbyła się 9 grudnia 2010.

Obszary wiejskie zajmują 93 proc. powierzchni Polski, użytki rolne – ponad połowę terytorium. Od początku naszego wieku wzrasta liczba mieszkańców wsi, ale osób związanych z rolnictwem jest tam coraz mniej. Zdaniem prof. Jerzego Wilkina z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN wieś nie może już być utożsamiana z rolnictwem. – Warunkiem utrzymania żywotności wsi jest dywersyfikacja ekonomiczna (pomnożenie źródeł dochodów) i wielofunkcyjność (stosunki wodne, tradycja i kultura, bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne etc.). Z tych względów wszyscy obywatele mogą i powinni uważać się za interesariuszy rozwoju obszarów wiejskich – mówił uczony.

Tymczasem polskie rolnictwo boryka się z wieloma kłopotami, np. słabym powiązaniem z rynkiem. Tylko połowa rolników sprzedaje wyprodukowane przez siebie dobra. Aż 80 proc. polskich gospodarstw ma dochód na poziomie 1–2 ESU. European Size Unit wyraża siłę ekonomiczną gospodarstw (1 ESU = 1200 euro); za granicę opłacalności uznaje się 16 ESU. Małe gospodarstwa częściej marnują ziemię (choćby przez dzielenie na działki budowlane), szybciej rośnie w nich powierzchnia odłogów.

Rozdrobnione rolnictwo oznacza niewielką chłonność technologii i innowacji. Nowoczesna uprawa roślin i hodowla zwierząt oznacza dziś tworzenie nowych genotypów roślin i zwierząt. Każdego roku na ok. 140 mln hektarów uprawia się rośliny GMO, odporne na szkodniki, tolerujące herbicydy, z poprawioną wartością odżywczą. Produkowane są transgeniczne zwierzęta, przydatne w produkcji leków rekombinowanych czy w transplantologii. Prof. Marek Świtoński z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu stwierdził: – Postęp biologiczny w rolnictwie jest dzięki nauce. Niestety, w Polsce i Europie zbyt rzadko się to wykorzystuje. A postęp biologiczny w rolnictwie zaczyna oddziaływać na obszary pozarolnicze, na przykład medycynę czy energetykę odnawialną.

Szansą na zrównoważony rozwój wsi, na poprawę bezpieczeństwa energetycznego, na rozwój badań w obszarze biotechnologii i GMO jest agroenergetyka. Czy zajęcie ogromnych obszarów Ziemi rolnej na wytwarzanie biopaliw i biomasy nie zagrozi produkcji żywności? – 60 lat temu mieliśmy prawie trzy miliony koni, które do przeżycia musiały mieć pasze uprawiane na ponad czterech milionach hektarów. Dziś mamy około trzysta tysięcy koni i one zjadają pasze z 500 tys. ha – rozwiewał wątpliwości prof. Ryszard Górecki z UWM w Olsztynie. W opinii uczonego inicjatywy lokalne muszą iść w parze z powstawaniem dużych kompleksów agroenergetycznych. Takich jak choćby Bałtycki Klaster Ekoenergetyczny z udziałem 76 podmiotów z województw zachodnio-pomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego (30 proc. samorząd, 53 proc. firmy, 17 proc. nauka).

Ponadto prof. Wilkin mówił o niebezpieczeństwie przejmowania doradztwa przez wielkie korporacje, prof. Świtoński o właściwych rozwiązaniach systemowych wspierających badania ważne dla rolnictwa, prof. Tomasz Borecki, doradca prezydenta RP – o konieczności wykorzystywania przez państwo osiągnięć polskich badaczy, wiceminister rolnictwa dr Kazimierz Plocke o potrzebie uwzględnienia strategii rozwoju rolnictwa w strategii rozwoju kraju. Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że głos naukowców w sprawie wsi powinien być bardziej słyszalny.

AnKn

Podczas 117. sesji Zgromadzenie Ogólnego PAN wybrano wiceprezesów na lata 2011–14. Są to: prof. Marek Chmielewski, dyrektor Instytutu Chemii Organicznej PAN, prof. Ryszard Górecki z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, prof. Andrzej Górski z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda PAN oraz prof. Mirosława Marody z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.